performace
KMWTW, Krakow, Poland / 2021
Organizowanie, kuratorowanie, montaże i jednoczesne tworzenie własnej pracy artystycznej to balansowanie na granicy chaosu i ogaru – zwłaszcza gdy nie ma się jeszcze odpowiedniego doświadczenia. W 2021 na pewno go nie miałam i tak bardzo zatopiłam się w produkcji wystawy, że na moją własną pracę po prostu nie starczyło czasu. Zamiast walczyć z tym stanem rzeczy, postanowiłam go zaakceptować. Położyłam się w samym środku montażowego bałaganu – wśród resztek po procesie twórczym, narzędzi, drabin. Chaos stał się scenografią, bezsilność performansem, a brak czasu manifestem. Leżałam tak przez 7 dni, w godzinach otwarcia wystawy. Każda osoba mogła mnie obserwować – na żywo i w streamingu na Facebooku. Nie zrobiłam swojej planowanej pracy, ale w sumie przez ten tydzień całkiem odpoczęłam.